Stanisław Rosiek

StanislawRosiek1

 

StanislawRosiek2

StanislawRosiek3

StanislawRosiek4

 StanislawRosiek5

 StanislawRosiek6

 StanislawRosiek7

 StanislawRosiek8

 StanislawRosiek9

 StanislawRosiek10

 StanislawRosiek11

 StanislawRosiek12

 StanislawRosiek13

 StanislawRosiek14

 StanislawRosiek15

 StanislawRosiek16

 StanislawRosiek17

 StanislawRosiek18

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   Zwieńczeniem serii wykładów „Istnienie i grzech” był wykład samego pomysłodawcy cyklu, profesora Stanisława Rośka – historyka literatury, eseisty, prezesa wydawnictwa słowo/obraz terytoria, autora tak ważnych dla polskiej humanistyki książek, jak Zwłoki Mickiewicza, [nienapisane] czy Władza słowa. Spotkanie zaczęło się od wręczenia gospodarzowi cyklu, mecenasowi Tomaszowi Kopoczyńskiemu, księgi Grzech, która ukazała się lata temu w serii „Punkt po punkcie”, a która stanowiła ważne odniesienie dla wszystkich uczestników cyklu. Profesor Rosiek zaproponował również krótkie wprowadzenie do swojego wykładu, będące równocześnie podsumowaniem poprzednich: zwrócił uwagę na kłopoty z definicją grzechu, na fakt, iż grzech jest tam, gdzie cenzura, jak również na dominację we wcześniejszych wystąpieniach dwóch rodzajów grzechu – tych związanych z zabójstwem i erotyzmem.

   Właśnie temu ostatniemu poświęcony był też jego własny wykład, zatytułowany „Grzechy Brunona Schulza (na porównawczym tle grzechów epoki)”. Autor Władzy słowa dokonał przeglądu wątków erotycznych w prozie Schulza, ich wątłą obecność uznając za rodzaj przemilczenia, tym bardziej uwydatniającego obsesyjność tej tematyki w dziele graficznym. Szczególnym przypadkiem jest tu Xięga bałwochwalcza ze swoją teatralizacją masochizmu: jej interpretacja w perspektywie biograficznej okazała się niezwykle inspirująca i sięgnęła najgłębszych pokładów intymności oraz tytułowych relacji „istnienia i grzechu”. Szukając rozwiązań dla Schulzowskiej enigmy, Stanisław Rosiek sięgnął po filozofię Agambena i opisane w niej doświadczenie naszej nieludzkości, zwierzęcości. W świetle tych rozważań masochizm i fetyszyzm jawią się jako najcięższe z grzechów, gdyż odcinają podmiot od obiektu pragnienia, od komunikacji z innymi.