(NIE-)Powroty. Inne opowieści o historii Polski

Przeszłość jest tym, co pamiętasz, tym, co sobie wyobrażasz, że  pamiętasz,
tym, o czym sam siebie przekonujesz, że pamiętasz lub udajesz, że pamiętasz.

David Lowenthal, The Past is a Foreign Country

 

 

   Każdy cykl wykładów ma swoją specyfikę. Co jest priorytetem naszego cyklu?

 

   Chcieliśmy dać impuls do refleksji nad historią Polski. Historię zawsze interpretujemy z punktu widzenia współczesności. Mówiąc strofą Kamila Cypriana Norwida: „Przeszłość – jest to dziś, tylko cokolwiek dalej”. Nie tworzymy zwartej alternatywy wobec dominujących tendencji, ale proponujemy namysł nad możliwościami innej interpretacji historii.

 

   Nieszczęściem i szansą zarazem opowiadania przeszłości jest zalew historycznych jubileuszy. Często inspirują, ale zarazem siłą przemocy symbolicznej dominują publiczny dyskurs o przeszłości, stwarzając złudzenie, że właśnie teraz poznajemy tę najprawdziwszą wersję historii.

 

   Podjęliśmy wyzwanie. Punktem wyjścia naszego cyklu jest rocznica zakończenia II wojny światowej w Europie – rok 1945. Proponujemy, by na rok 1945 spojrzeć przez pryzmat wielkiej opowieści o powrocie, rozumianym w różnych aspektach. Metafora powrotu różnicuje dominującą obecnie perspektywę, definiującą rok 1945 poprzez „strach”, „trwogę”, „tragedię”, „wojnę domową”.

 

   Dla większości rok 1945 to przejście ze skrajnej sytuacji wojny i okupacji, codziennego strachu do przestrzeni nowej, niestabilnej, ale budzącej nadzieję. Doświadczano również powrotu ideologicznego, którego wyrazem był „powrót na Ziemie Odzyskane”. Nie zawsze musiały być to przeżycia radosne, bo zamiast domu odnajdowano pustkę, niepewność, odrzucenie. Zamiast spotkania następowały rozstania.

 

   Tytułowa metafora wprowadza perspektywę porównawczą do sytuacji z czasów okupacji, które nie pozwoliły powrócić milionom ofiar. Ponieważ historia nie ma „punktu 0” będziemy również poszukiwać odniesień i porównań w długim trwaniu.

 

   Wpisujemy się naszym cyklem w nurt historii wzajemnych oddziaływań. Żadne państwo, naród, grupa społeczna – podobnie, jak jednostka – nie rozwija się w izolacji. Opisywanie ich nie może być sprowadzone do monolitycznego obrazu od wewnątrz. Paradygmat wzajemnego oddziaływania dotyczy także społecznych praktyk pamiętania.

 

Robert Traba