Dariusz Konstantynów

Konstantynow1duze

 

Konstantynow1

Konstantynow2

Konstantynow3

 KonstantynowBW006www

 KonstantynowBW008www

 KonstantynowBW053www

 KonstantynowBW060www

 KonstantynowBW061www

 KonstantynowBW064www

 KonstantynowBW073www

 KonstantynowBW074www

 KonstantynowBW079www

 KonstantynowBW082www

 KonstantynowBW083www

 KonstantynowBW085www

 KonstantynowBW090www

 KonstantynowBW094www

 KonstantynowBW097www

 KonstantynowBW104www

 KonstantynowBW114www

 KonstantynowBW118www

 KonstantynowBW119www

 KonstantynowBW120www

 KonstantynowBW122www

 KonstantynowBW124www

 KonstantynowBW125www

 KonstantynowBW126www

 KonstantynowBW127www

 

 

   Drugą z gwiazd zaproszonych przez Jacka Friedricha był doktor Dariusz Konstantynów, wykładowca historii sztuki na Uniwersytecie Gdańskim. Temat jego wystąpienia – „Między słowianofilstwem a okcydentalizmem” – odnosił się do sztuki rosyjskiej wobec kwestii narodowości. Jak na wzorowy wykład akademicki przystało, słuchacze na początku zostali zaznajomieni z zarysem historii Rosji, by następnie usłyszeć i zobaczyć rozwój sztuki i architektury rosyjskiej w ujęciu chronologicznym, od XVIII do początku XX stulecia. Doktor Konstantynów podkreślił między innymi napięcie między klasycyzmem a historyzmem, w tym wyłanianie się tak zwanego stylu neoruskiego. Napięcie to widoczne było zarówno w malarstwie, jak i rzemiośle artystycznym czy architekturze – to w tej ostatniej dziedzinie analizowana przez naszego Gościa „rodzimość” przejawiała się zresztą najwyraźniej. Najlepszymi przykładami służył tu Petersburg, gdzie następujące po sobie tendencje – nie tylko artystyczne, lecz także ideologiczne – widoczne są chyba najjaśniej. Uwagę publiczności, która szczelnie wypełniła salę w Dworku Sierakowskich, przykuło też mało znane „północne ukierunkowanie” rosyjskiego modernizmu, to znaczy próba określenia swojej tożsamości poprzez paralele ze sztuką skandynawską.