Andrij Lubka

Andrij Lubka

 

AndrijLubka2

AndrijLubka3

AndrijLubka4

 AndrijLubka5

 AndrijLubka6

 AndrijLubka7

 AndrijLubka8

 AndrijLubka9

 AndrijLubka10

 AndrijLubka11

 AndrijLubka12

 AndrijLubka13

 AndrijLubka14

 AndrijLubka15

 AndrijLubka16

 AndrijLubka17

 AndrijLubka18

 AndrijLubka19

 AndrijLubka20

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   Ostatnie spotkanie ukraińskiego cyklu zaczęło się od apologii pewnego miasta. Uczestnicy byli już z tym procederem zaznajomieni: Ołeksandr Bojczenko otworzył wszak swój wykład peanem na cześć Czerniowiec. Tym razem pochwałę wygłosił prowadzący spotkanie profesor Marek Wilczyński, a tematem jego opowieści był Użhorod, rodzinne miasto Andrija Lubki - poety, prozaika, eseisty i tłumacza, który zachwycił czytelników przełożonym na polski przez Bohdana Zadurę tomem opowiadań zatytułowanym "Kiler".

   Andrij Lubka nie urządził jednak w Dworku Sierakowskich wieczorku poetyckiego; wręcz przeciwnie, wygłosił solidny, poparty licznymi statystykami wykład o młodym pokoleniu Ukraińców w kontekście kultury, polityki oraz stosunku do Polski i Polaków. Pokazał, że tożsamość tego pokolenia jest zjawiskiem niezwykle złożonym, gdyż poczucie ukraińskości miesza się w nim z europejskimi aspiracjami, a otwartość na innych - z odziedziczonymi po starszych pokoleniach stereotypami. W pewnej opozycji do wcześniejszych tez Jarosława Hrycaka nasz Gość zwrócił uwagę na korelację używanego języka (ukraińskiego czy rosyjskiego), stanu majątkowego i wieku, a także na to, że młodzi Ukraińcy nie są tak bardzo różni od pokoleń żyjących w czasach sowieckich, w związku z czym nie należy liczyć - jego zdaniem - na żaden gwałtowny zwrot w zbiorowej mentalności Ukraińców ani na przyspieszenie procesu reform.