Na pierwszym spotkaniu z cyklu „Czterech dostojnych szamanów: Mickiewicz, Słowacki, Krasiński, Norwid” w roli gościa i zarazem gospodarza-pomysłodawcy wystąpił profesor Krzysztof Rutkowski – pisarz i tłumacz, wykładowca na wydziale „Artes Liberales” UW, autor licznych książek, takich jak Braterstwo albo śmierć. Zabijanie Mickiewicza w Kole Sprawy Bożej (1989), Paryskie pasaże. Opowieść o tajemnych przejściach (1994), Dar Anioła. Przepowieści (2012) czy Artes liberales. O nauczycielach i uczniu (2014).

   Krzysztof Rutkowski rozpoczął od wprowadzenia do całego cyklu, pytając, czy „tożsamość narodowa” ma dziś sens, oraz co mają nam dziś do powiedzenia dziewiętnastowieczni wieszczowie, a my – im. Następnie przeszedł do właściwego tematu swojego wystąpienia, mówiąc o „Objawieniu i poezji według Mickiewicza”. Zwrócił uwagę, że w Collège de France poezja i religia, wiara, nadzieja i miłość stały się dla autora Dziadów jednością. Nowa poezja czyniona całym sobą i w zasadzie odrzucająca pisanie wyrażała sens niesamowitego eksperymentu religijnego, z którego głębi i ryzyka nikt, z wyjątkiem Słowackiego i − w pewnym stopniu – Krasińskiego, nie potrafił ówcześnie pojąć. Nie potrafił, bo nie mógł. Mickiewiczowska próba zamachu na wszystkość powiązana z krytyką, jak powiadał, „Kościoła oficjalnego” lub „Kościoła urzędowego” musiała się współczesnym jawić jako herezja, odszczepieństwo lub złowrogi pomruk szaleństwa. Pytanie Adamity powtarzane za Ewangelią wg św. Jana (8, 43): „Dlaczego nie rozumiecie mowy mojej?” budziło przerażenie, święte oburzenie, wzgardę, w najlepszym razie − zażenowanie. Na kanwie tych spostrzeżeń Krzysztof Rutkowski próbował dociec, co to jest poezja według Mickiewicza. W dyskusji zaś odpowiedział na pytania o twórczość Jakuba Boehmego, o rolę, jaką w tej interpretacji Mickiewicza, odegrał Jerzy Grotowski, a także o frankistów w życiu autora Pana Tadeusza.

 

 

więcej...