Kredyty „frankowe” – powoli kształtuje się linia orzecznicza

Dorota Chorążewicz

 

      W umowach kredytowych powiązanych z kursem franka szwajcarskiego zaobserwować można wręcz nagminne stosowanie przez banki tzw. klauzul niedozwolonych, tj. klauzul rażąco naruszających interesy konsumentów. Klauzule te przede wszystkim dotyczą wypłaty kwoty kredytu po kursie kupna franka szwajcarskiego ustalanym w sposób dowolny przez bank oraz określania wysokości comiesięcznych rat kapitałowo-odsetkowych po kursie sprzedaży również pochodzącym z tabeli kursowej banku. Fakt zawarcia przez instytucję finansową klauzul niedozwolonych w umowie oznacza, że klauzule te od samego początku trwania umowy nie obowiązują konsumenta. Schemat ten powtarza się w większości tego typu umów kredytowych, co otwiera drogę do wytoczenia przeciwko bankowi powództwa o zapłatę i ustalenie nieważności umowy kredytu.


      Jak wynika z precedensowego już wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Państwa Dziubak (sygn. C-260/18), Sąd krajowy winien ocenić czy umowa kredytowa po wyeliminowaniu z niej klauzul niedozwolonych może nadal obowiązywać jako umowa złotówkowa z zachowaniem pozostałych parametrów umowy, w tym korzystnego dla kredytobiorcy oprocentowania, czy też umowa ta jest nieważna od samego początku z uwagi na jej niewykonalność lub sprzeczność z ustawą prawo bankowe, zasadami współżycia społecznego czy naturą stosunku zobowiązaniowego. TSUE podkreśla, że sąd zobowiązany jest kierować się wolą konsumenta co do dalszego obowiązywania umowy i nie może ingerować w pozostałą treść umowy.


      Co daje wygrana z bankiem? W dużym uproszczeniu - w przypadku ustalenia nieważności umowy następuje wzajemny zwrot świadczeń i uwolnienie hipoteki, natomiast w przypadku tzw. „odfrankowienia” umowy, bank zobowiązany jest zwrócić kredytobiorcy nadpłacone raty kredytowe i ustalić znacznie niższe saldo kredytu na przyszłość, eliminując z umowy mechanizmu indeksacji. W przypadku wygranej kredytobiorca po pierwsze przestaje być „niewolnikiem” stale rosnącego kursu franka szwajcarskiego, a po drugie otwiera sobie drogę do uwolnienia hipoteki ciążącej na jego nieruchomości.


      Obecnie zaobserwować można wysyp prawomocnych wyroków korzystnych dla kredytobiorców, przy czym wyróżnić można dwie linie orzecznicze w sądach powszechnych – część sądów opiera swoje orzeczenia na nieważności umowy, część natomiast skłania się bardziej ku jej dalszemu obowiązywaniu bez powiązania z walutą CHF. W obu wariantach kredytobiorca jest w stanie uzyskać łącznie nawet kilkaset tysięcy złotych.


      Analizując bogate orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Sądu Najwyższego, a także sądów powszechnych, można bez wątpienia stwierdzić, że pogląd o niedozwolonym charakterze klauzul indeksacyjnych w umowach kredytowych jest już powszechnie utrwalony, a sądy zaczynają stawać jedynie przed wyborem – nieważność czy „odfrankowienie”.